WISŁOKA Nowy Żmigród 0:3 GÓRNIK Strachocina

WISŁOKA Nowy Żmigród 0:3 GÓRNIK Strachocina
0-1 50′ Mogilany
0-2 80′ Łuczka
0-3 90′ Koczera

 

Seniorzy Górnika Strachocina rozegrali kolejne spotkanie, tym razem z Wisłoką Nowy Żmigród, zagrożoną spadkiem. „Górnicy” podeszli do meczu ‘na luzie’. Maciej Bukład mógł skorzystać z wszystkich zawodników oprócz Kamila Dżugana, który jest chory. Mecz rozpoczął się spokojnie.

Gospodarze musieli atakować, bo to dla nich każdy punkt jest na wagę złota. Na początku wyrównana gra obu drużyn, bez lepszych okazji. Wisłoka atakowała środkiem, Górnik próbował bokami. Kilka razy zagroził bramce Żmigrodu Sylwester Kowalczyk oraz Bartek Łuczka, lecz piłka nie mogła znaleźć drogi do bramki gospodarzy. Bramkę do szatni Borucie, mógł strzelić skrzydłowy Nowego Żmigrodu, ale w sytuacji sam na sam z naszym golkiperem fatalnie przestrzelił.

W przerwie za Łukasza Piotrowskiego, na obronę wszedł Dawid Romerowicz. Zmiana udana, Dawid ‘mieszał’ na lewej stronie, wprawiając gospodarzy w zakłopotanie. W 50 minucie akcja Górnika, która otworzyła wynik spotkania. Na lewej flance został wypuszczony Sylwek Kowalczyk, świetnie dośrodkował Pawłowi Mogilanemu i popularny „Bambo” przyjmuje piłkę i lekkim strzałem nad bramkarzem pokonuje bramkarza Wisłoki. To już 15 asysta Sylwestra Kowalczyka, czyli asystował on przy

1/3 strzelonych bramek dla Górnika! Chwilę później właśnie Kowalczyk schodzi z boiska, a na jego miejsce stawia się Daniel Wojdyła. Gracze gospodarzy musieli zacząć działać. Wiedzieli oni, że Pisarowce mają dziś 3 darmowe punkty za Czarnych Jasło i odskakują im na właśnie trzy oczka. Za Michała Galanta wchodzi junior, Patryk Woźniak. Kilka razy, było bardzo gorąco pod bramką Boruty.

W 70′ po rzucie rożnym napastnik gospodarzy uderzył w róg bramki, lecz nasz golkiper, nie na darmo uważany za najlepszego w okręgówce, nie dał się zaskoczyć. Żmigród nadal atakował, lecz nasza obrona królowała w górze, nie dała się przerzucić prostopadłymi piłkami. Akcja Górnika, wrzutka, bramkarz gospodarzy wypuszcza piłkę z rąk, a Patryk Woźniak trafia do pustej bramki.

Sędzia nie uznaje bramki, pod pretekstem wybicia piłki z rąk bramkarzowi. Goście ze Strachociny się nie przejmują, kontrują gospodarzy. Piłka na dobieg do Daniela Wojdyły, ten świetnie wyczekał, wrzuca wprost na nogę Bartka Łuczki, który rozwiewa marzenia gospodarzy, o zdobyciu choćby jednego punktu. 0:2! Bartek, zdobył swoją 22 bramkę, w 22 meczach. Zdobył dla Strachociny ponad 50% goli w tym sezonie! I pewnie zmierza bo króla strzelców krośnieńskiej V ligi.

Wisłoka zrezygnowała i nie próbowała już nic. Chwilę później Patryk Woźniak po rajdzie podaje wzdłuż bramki, Łuczka trafia, lecz sędzia podnosi chorągiewkę. Na spalonym był Paweł Mogilany, ale nie brał on udziału w akcji. Co się odwlecze to nie uciecze. 90′ znów Woźniak podaje do Tomka Koczery, ten silnym strzałem w długi róg ustala wynik meczu. Zadowoleni piłkarze Górnika, wracają ze śpiewem na ustach do Strachociny, wiedząc, że są wielkie szanse podium w tym sezonie.

GÓRNIK: Boruta – Koczera, Hodyr, B. Kowalczyk, Piotrowski (46′ Romerowicz) – Patronik, Mogilany, Płoucha (80′ Radwański), S. Kowalczyk (55′ Wojdyła), Galant (60′ Woźniak) – Łuczka

tekst: Miłosz

Jedna odpowiedź na „WISŁOKA Nowy Żmigród 0:3 GÓRNIK Strachocina

  1. ! pisze:

    ;) na IV lige!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>